Ciągle padało

Dobiegło końca zgrupowanie kadry narodowej w Zakopanem. Dziś po śniadaniu zawodniczki rozjechały się do domów. - Od poniedziałku nie było dnia, żeby nie padało - mówi trenerka Ewa Białkowska. - Mimo atmosferycznych przeszkód zrealizowałyśmy wszystkie punkty programu szkoleniowego.Nic nie można poradzić deszcz jest deszczem. Czasem wstrzeliwałyśmy się między jednym opadem a drugim i tak organizowałyśmy treningi na szosie. Dokonywałyśmy czasem pewnych modyfikacji w zajęciach. Wczoraj np. jeździłyśmy na wrotkach na sali. Zawodniczki całe zgrupowanie przepracowały bardzo solidnie.
Na zgrupowaniu w Zakopanem pod kierunkiem Ewy Białkowskiej trenowały Katarzyna Woźniak, Natalia czerwonka, Karolina Domańska-Ksyt oraz zawodniczka Pilicy Tomaszów Mazowiecki Aleksandra Dębowska. - Aleksandra Dębowska jest objęta programem "Talent" przyjętym przez ministerstwo sportu i turystyki. Jest w nim jeszcze czterech młodych panczenistów - powiedział Ewa Białkowska.
Zawodniczki rozjechały się do domów. Przez najbliższe dwa tygodnie będą mieć zajęcia w klubach. Każda z panczenistek dostała na ten okres plan szkoleniowy do zrealizowania. Od 17 lipca kadra łyżwiarek szybkich będzie trenować na lodzie.