Dawno nie było tak dobrego startu

- Dawno nie było tak dobrego startu polskich łyżwiarek szybkich w wielobojowych mistrzostwach Europy. Dwie nasze zawodniczki – Natalia Czerwonka i Katarzyna Woźniak – wystąpią w finałowym biegu na 5000 m. Od początku czempionatu ekipa biało-czerwonych startuje bardzo dobrze. Jestem pełna podziwu dla naszych dziewczyn i jestem przekonana, że w Budapeszcie nie powiedziały jeszcze one ostatniego słowa – mówiła szczęśliwa trenerka Ewa Białkowska.

Po trzech konkurencjach ME (500, 3000 i 1500 m) prowadzi faworytka Czeszka Martina Sablikova 125,684 przed Holenderką Ireen Wuest 126,095 oraz Rosjanką Julią Skokową 126,589. Siódma jest Natalia Czerwonka 127,338, dwunasta Katarzyna Woźniak 129,506, a siedemnasta Luiza Złotkowska 131,525.

W sobotę na otwartym torze łyżwiarki szybkie biegały na 1500 m. – Cały czas był zmienny wiatr, ale wiał wszystkim – podkreśla Ewa Białkowska. Natalia Czerwonka biegła w parze z Martiną Sablikovą. – Polka rzadko miała okazję bezpośredniej walki z tak znakomitą zawodniczką. Udział w biegu w parze z dwukrotną mistrzynią olimpijską jest też awansem i nobilitację. Natalię tak znakomite nazwisko trochę stresowało, ale widać, że nasza zawodniczka czyni z roku na rok postępy – powiedziała Ewa Białkowska.

Martina Sablikova wygrała w 2.03,64 i awansowała na pozycję liderki wieloboju. Jest na dobrej drodze do zdobycia czwartego tytułu najlepszej w Europie. Natalia Czerwonka była 9. – 2.08,65, Katarzyna Woźniak 13. – 2.09,56, a Luiza Złotkowska 14. – 2.10,08.