"Furia" Pauli Bzury

Po ponad dwutygodniowym pobycie w Kanadzie Paula Bzura wróciła do kraju. We wtorek wieczorem była już w Białymstoku. W Montrealu i Quebecu startowała w zawodach o Puchar Świata. W pierwszym przypadku była jedenasta na 1500 m, a w drugim dwunasta na tym samym dystansie. Dwa razy zakwalifikowała się do finału "B".
- Trudno nie być niezadowolonym po takim występie. Są to moje najlepsze wyniki w historii pucharowych startów. Tak więc z pewnym optymizmem mogę patrzeć na dalszą część sezonu. Po powrocie do Polski z Kanady mam trochę wolnego. Treningi wznowię od jutra. Teraz był czas na chwilę złapania oddechu, aklimatyzację  - powiedziała Paula Bzura, olimpijka z Vancouver.
Paula Bzura od niedawna ma dodatkowe obowiązki. Jej nowy podopieczny wabi się "Furia" i jest trzymiesięcznym szczeniakiem rasy syberyjskie huskie. - Zawsze mnie fascynowały psy tej rasy. Są bardzo energiczne, cały czas chcą bawić się - mówi Paula Bzura i oczekuje na kolejne starty Pucharu Świata w Azji oraz styczniowe mistrzostwa Europy w Holandii.