Helena Pilejczyk chwali stroje

Znakomicie goście zaszczycili swoją obecnością Dzień Kanadyjski, który zorganizowany został w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Gospodarzami byli ambasador Kanady w naszym kraju Daniel Costello oraz prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotr Nurowski. Obecni byli m.in. szefowie wielu placówek dyplomatycznych w Polsce, sekretarz stanu w ministerstwie spraw zagranicznych Jan Borkowski, szef Polskiej Misji Olimpijskiej Kazimierz Kowalczyk, prezesi polskich związków sportowych.

Zabrani głośnymi brawami nagrodzili medalistów zimowych igrzysk olimpijskich - Helenę Pilejczyk i Wojciecha Fortunę. - W zimowych igrzyskach zdobyliśmy osiem medali. Mamy więc na sali 1/4 naszego dorobku - mówił Piotr Nurowski. Helena Pilejczyk będzie honorowym gościem polskiej ekipy w Vancouver. Przed czterema laty w Turynie był nim Franciszek Groń-Gąsienica, brązowy medalista zimowych igrzysk z 1956 roku w kombinacji norweskiej. Zarówno Helena Pilejczyk jak i Wojciech Fortuna byli rozchwytywani przez dziennikarzy. Przedstawicieli mediów po raz kolejny interesował start Wojciecha Fortuny w Sapporo. - Było kilku poważnych kandydatów do zwycięstwa. Sami gospodarzy mieli ze trzech mocnych skoczków. Bardzo liczył się dwukrotny mistrz świata z 1970 roku Gari Napalkow.W chwili gdy wychodziłem z progu wiedziałem, że wyląduję za punktem konstrukcyjnym. To już się wie w tym momencie, to się czuje - wspominał Wojciech Fortuna.

Helena Pilejczyk był pytana o olimpijskie stroje naszej reprezentacji. - Nasi zawodnicy będą pięknie ubrani. Stroje są ciepłe i kolorowe. Tylko złożyć gratulacje. Myślę, że polska ekipa będzie najładniej ubrana ze wszystkich - powiedziała brązowa medalistka olimpijska ze Squaw Valley w 1960 roku.

Prezentacja kostiumów została połączona z obchodami Dnia Kanadyjskiego w PKOl i otwarciem wystawy fotograficznej "Od Turynu do Vancouver". Jako poczęstunek dla gości przygotowano specjały kanadyjskiej kuchni, a naleśniki z syropem klonowym serwował sam ambasador Costello.

- Igrzyska olimpijskie w Vancouver zapewnią dwie rzeczy - zimną, sportową rywalizację i ciepłą, przyjacielską gościnę. Będę kibicował zarówno polskim sportowcom, jak i drużynie Kanady, szczególnie hokeistom z mojego kraju.Jestem fanem tej dyscypliny Do przodu Polsko - powiedział ambasador, któremu prezes PKOl wręczył egzemplarz numer jeden specjalnej, okolicznościowej mapy, a także reprezentacyjną kurtką. W rewanżu otrzymał okolicznościowy album. - Niech go pan tylko nie zabiera do Vancouver. W bagażu potrzebne będzie miejsce na medale - zakończył Costello.