Iwan Skobriew był przy porodzie

Mistrz świata i Europy Iwan Skobriew został 17 czerwca ojcem. Syn - miał 47,5 cm wzrostu oraz 3,8 kg wagi – otrzyma imię Filip. Narodziny miały miejsce w USA, niedaleko miejsca, gdzie rosyjski panczenista przebywa z kadrą swego kraju na zgrupowaniu.
- Pierworodnego oczekiwaliśmy 22 czerwca – dzielił się swoimi emocjami Iwan Skobriew. – Ten termin wyznaczyli lekarze. Jednak Jadwiga zadzwoniła do mnie 17 czerwca o 1.30 w nocy. Powiedziała, że nadszedł moment rozwiązania. Szybko wskoczyłem do auta. Dojechałem do domu, skąd natychmiast pojechaliśmy do szpitala, który jest odległy o trzy kilometry od miejsca zgrupowania. Tak, byłem obecny przy porodzie. Pępowiny nie przecinałem, ale miałem cały czas kontakt z Jadwigą. Mówiłem co się dzieje, uspokajałem, robiłem zdjęcia. Poród trwał trzy godziny. Gdy syn urodził się, poczułem w sobie jakąś przemianę. Tego przeżycia nie da się porównać z żadnym innym. Nie uważam siebie za mocno emocjonalnego człowieka, ale w chwili gdy syn pojawił się na świecie stałem się zupełnie inny. W mojej rodzinie jest jeszcze jeden człowiek, a to znaczy że zwiększa się moja odpowiedzialność, muszę więcej pracować i osiągać lepsze wyniki. Mam dla kogo zwyciężać. Najważniejsze jednak, że mama i syn czują się dobrze.