Luiza Złotkowska optymistycznie

Czołówka polskich łyżwiarek i łyżwiarzy powoli zbiera się pod Giewontem. Dziś przyjechała Luiza Złotkowska i zdążyła być na treningu. – Padało, ale dajemy sobie radę. Przyjechała ze mną moja siostra, która jak może mnie wspiera – powiedział brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Vancouver w biegu drużynowym.
Luiza Złotkowska przed kilkoma dniami wróciła do Polski po długich wojażach. – Wylecieliśmy z Europy jak dobrze pamiętam 10 listopada. Był po drodze Czelabińsk, Astana, Heerenveen. W Kazachstanie zobaczyłam wspaniały obiekt, chyba obecnie najnowocześniejszy na świecie. Tam dwa razy wystartowałam na 500 m. Sprint nigdy nie był moją specjalnością więc nawet przy pełni sił i znakomitym, pełnym przygotowaniu nie zajęłabym lepszego miejsca. Start w Astanie miał też charakter treningowy. Trzeba było popracować nad szybkością i temu m.in. służył ten występ – powiedziała Luiza Złotkowska.
W Heerenveen Luiza Złotkowska pobiegła w drużynie. – Poprowadziłam nawet trzy kółka i byłam z siebie zadowolona. Nasz start można chyba zaliczyć do udanych. Uzyskałyśmy najlepszy wynik w historii startów w Europie. Po tych pierwszych biegach z pewnym optymizmem można oczekiwać na następne starty naszej drużyny. Coraz więcej jest kandydatek do składu czego można tylko cieszyć się. Będzie alternatywa gdy któraś z nas poczuje się gorzej – mówi Luiza Złotkowska.
Przed naszymi kadrowiczkami kolejne starty. Od 16 do 18 grudnia w Zakopanem rozegrane zostaną mistrzostwa Polski na dystansach. – Wcale nie chcę walczyć i ścigać się na maksymalnych obrotach w tym czempionacie. Ciągle słyszę pytania o moje szanse, o możliwości zdobycia iluś medali, najlepiej złotych. W tym roku wygrałam już najważniejszą swoją walkę. Odniosłam zwycięstwo nad moją kontuzją i to jest najistotniejsze. Zamierzam natomiast powalczyć o miejsce w reprezentacji na styczniowe mistrzostwa Europy w wieloboju – powiedziała Luiza Złotkowska.
W zaplanowanych na sobotę i niedzielę międzynarodowych zawodach o Puchar Tatr w Zakopanem brązowa medalistka igrzysk z Vancouver wystartuje na 500 i 1500 m. Na tym dystansie będzie ścigać się po raz pierwszy w tym sezonie.