Marek Pandyra: mamy młodą drużynę

Jekatierina Ajdowa (Kazachstan), Paweł Kuliżnikow (Rosja), Maurice Vrend (Holandia), Pien Keulstra (Holandia) i Frank Hermans (Holandia) odnieśli w niedzielę w Zakopanem zwycięstwa w Pucharze Świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim. Zagraniczni i krajowi goście podkreślali wysoki poziom organizacyjny i sportowy dwudniowych zawodów.
- Ekipy Holandii, Niemiec, Rosji czy Norwegii przyjechały w bardzo silnych skadach. Przypomnę, że przypustkę do Pucharu Świata dawały minima, które trzeba było uzyskać. Tacy zawodnicy jak Sverre Lunde Pedersen (Norwegia) mają już za sobą występy w seniorskim Pucharze Świata. Nie zdziwiłbym się gdyby ten zawodnik oraz niektórzy Holendrzy już niebawem zaczęli zajmować wysokie lokaty wśród starszych rywali. Pierwszego dnia organizatorom przeszkodziła pogoda. Mimo tego tor był idealnie przygotowany i lód szybki, co potwierdziło się w osiąganych czasach. Padały rekordy życiowe m.in. w wykonaniu reprezentantów Polski co świadczyłoby o ich dobrym przygotowaniu. Oczywiście poziom juniorskiego łyżwiarstwa w Polsce jest niższy niż w tradycyjnie mocnych krajach tak jak w Holandii czy Norwegii - powiedział trener reprezentacji Polski Marek Pandyra, z którym w czasie zawodów współpracował Marek Drwięga.
Marek Pandyra podkreślił, że mamy obecnie bardzo młodą ekipę. - Aleksandra Kapruziak ma czternaście lat, Urszula Włodarczyk szesnaście, a Angelika Fudalej osiemnaście. Pierwsza z nich jeszcze przez cztery lata będzie mogła startować w kategorii juniorów. W biegu na 3000 m Kapruziak była szósta, a Fudalej siódma. W porównaniu z poprzednim sezonem zarówno dziewczęta jak i chłopcy uczynili ogromny postęp. Ze startu zawodniczek i zawodników jestem zadowolony - powiedział Marek Pandyra.
- W tym sezonie po raz pierwszy w historii PŚJ rozgrywany jest strefowo, to znaczy oddzielnie dla Europy, Ameryki i Azji. Bardzo się cieszymy, że to właśnie nas wybrano do zorganizowania pierwszej europejskiej edycji tych zawodów. W Zakopanem startuje około 100 zawodniczek i zawodników 14 reprezentacji narodowych Holandii, Norwegii, Finlandii, Rosji, Kazachstanu, Ukrainy, Białorusi, Estonii, Niemiec, Węgier, Włochy, Czech, Austrii i Polski - podkreślił wiceprezes OZŁS w Zakopanem Krzysztof Gąsienica.
Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Kazimierz Kowalczyk również podkreślił, że mamy bardzo młodą ekipę. - Mam nadzieję, że za rok, dwa będą blisko światowej czołówki. Dziś jestem zadowolony głównie ze startu i miejsc dziewcząt - powiedział prezes PZŁS Kazimierz Kowalczyk.