Miłe niespodzianki w MP w Białymstoku

Zawodniczki i zawodnicy Juvenii Białystok zdominowali mistrzostwa Polski w short-tracku. Rywalizacja od piątku do niedzieli odbyła się właśnie w Białymstoku. - Reprezentanci tego klubu pokazali swoją klasę i siłę - mówi trenerka kadry narodowej Urszula Kamińska. Były też bardzo miłe niespodzianki, a ich autorstwo należy również przypisać reprezentantom Juvenii.
- Trzecie miejsce w wyścigu na 500 m zajęła Nikola Mazur. Białostoczanka jest z rocznika 1995 i cała kariera przed nią. Można śmiało powiedzieć, że jest jedną z naszych nadziei na Soczi. Wynik tej zawodniczki jest miły, zaskakujący oraz mobilizujący dla innych. Jej talent rozwija się od najmłodszych lat - mówi trener Kamińska.
W gronie złotych medalistów znalazł się Dawid Rzemieniecki, który wygrał bieg na 1000 m. - Znam tego zawodnika od pierwszych dni jego kariery. Cieszę się z jego stałego rozwoju - powiedziała Urszula Kamińska. W Białymstoku startowały zawodniczki i zawodnicy z sześciu klubów - dwa były z Opola oraz po jednym z Białegostoku, Elbląga, Olsztyna i Torunia. - Geografia short-tracku nad Wisłą nie zmienia się od lat. Bardzo byśmy byli radzi, gdyby w najbliższym czasie powstał na mapie kolejny mocny klub - mówi trenerka kadry narodowej.
W mistrzostwach nie startowała Patrycja Maliszewska, która w tym sezonie jako pierwsza w historii polskiego short-tracku zdobyła medal mistrzostw Europy. W mistrzostwach świata w Sheffield, na tydzień przed czempionatem warszawskim, miała upadek i doznała wstrząśnienia mózgu. - Patrycja nie startowała w hali Torwaru2 w mistrzostwach świata drużyn. Nie było też sensu ryzykować jej zdrowiem w Białymstoku. Myślę, że Patrycja rozpocznie z nami przygotowania do nowego sezonu, które zainaugurujemy na przełomie kwietnia i maja - informuje trener Kamińska.