Sablikova i Hughes walczą o Londyn

W poniedziałek w Kopenhadze rozpoczną się 78. mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym. Do walki o medale staną dwie słynne panczenistki - Czeszka Martina Sablikova i Kanadyjka Clara Hughes. Obie liczą na sukcesy. Pierwsza jest zaliczana do faworytek. We wtorek weźmie udział w wyścigu na czas elity. Dwukrotna złota medalistka igrzysk w Vancouver i jej trener Petr Novak nie ukrywali, że właśnie w tej konkurencji liczą na największe sukcesy.
Petr Novak miał ostatnio problemy ze zdrowiem. Jego podopieczna nie wyobraża sobie, żeby w Kopenhadze była bez swego opiekuna. - Bez towarzystwa Petra czuję się fatalnie - powiedziała. Przed znakomitą Czeszką stoi wielkie wyzwanie - zostać drugą sportsmenką swego kraju, która startowała w letnich i zimowych igrzyskach olimpijskich. Pierwszą była znakomita biegaczka narciarska Katerina Neumannova, która również brała udział w zawodach w kolarstwie górskim.
Olimpijską kwalifikację da miejsce w czołowej dziesiątce. W swoim kraju nie miała sobie równych. Jak będzie w mistrzostwach świata? - Jest wyjątkowym talentem. Mogłaby odnosić sukcesy w wielu dyscyplinach sportu. Na duńskich równinach ważna będzie technika i siła, a tą drugą Martina posiada - powiedział coach czeskiej reprezentacji Rene Andre. Martina Sablikova z trenerem Novakiem testowali trasę.
W ostatnim okresie mistrzyni z Vancouver przejechała na rowerze 450 km, a w całym sezonie 1800 km. Poza Clarą Hughes nazwiska innych rywalek nic jej nie mówią. - Nie będzie miało znaczenie kto jedzie przede mną, a kto za mną - śmieje się Martina Sablikova.