Udany sprawdzian w Berlinie

Trenerka kadry łyżwiarek szybkich Ewa Białkowska jest zadowolona z niedzielnego sprawdzianiu swych podopiecznych na berlińskim torze. Obiecująco wypadła brązowa medalistka olimpijska Luiza Złotkowska i rezerwowa w sztafecie w Vancouver Natalia Czerwonka.
- To był pierwszy poważny sprawdzian przed kwalifikacjami do zawodów Pucharu Świata, które na tym samym krytym torze odbędą się 24 i 25 października. Po wynikach Luizy i Natalii jestem bardziej optymistycznie nastawiona u progu sezonu - powiedziała Białkowska. Jak wspomniała elblążanka, po zdobyciu przez zawodniczki w Vancouver brązowego medalu igrzysk olimpijskich w drużynowym wyścigu, zaczęły się problemy ze zdrowiem. Katarzyna Bachleda-Curuś (LKS Poroniec Poronin) na początku maja miała operację biodra, a Katarzyna Woźniak (WTŁ Stegny Warszawa) ścięgna Achillesa. Z kolei Złotkowska w lipcu bardzo poważnie potłukła się na wrotkach. Ponadto zawodniczki musiały nadrobić na swych uczelniach zaległości.- Jeśli mimo wielu problemów, które zakłóciły tok przygotowań do sezonu, dziewczęta uzyskały wyniki na takim poziomie, jak rok temu, kiedy szykowały się do igrzysk - to mogę spać nieco spokojniej. Bardzo dobrze obciążenia znosi Woźniak, która po rehabilitacji musi wchodzić w sezon z rozwagą. Nie mogę więc dziś podać jeszcze składu sztafety - zaznaczyła trenerka.
Z olimpijkami i doświadczonymi panczenistkami na zgrupowaniu są również młode zawodniczki - Angelika Fudalej (AZS SMS Zakopane) i Aleksandra Goss (WTŁ Stegny Warszawa).- Starszymi zawodniczkami zajmuję się od pięciu lat więc znam je na wylot. Natomiast Angelika i Ola przyszły do grupy dopiero w tym roku. Nie ukrywam, że są "świeże" i czeka je dużo pracy- - dodała Białkowska.
W sprawdzianie, razem z holenderką kadrą, Złotkowska i Czerwonka uzyskały identyczne wyniki na dystansie 500 m - 42,00, natomiast na 1500 m - odpowiednio - 2.02,9 i 2.05,5.W Berlinie jest również kadra mężczyzn. Bardzo dobry czas na 1500 m - 1.49,54 osiągnął Jan Szymański (Marymont Warszawa), ale za przekroczenie linii został zdyskwalifikowany. - Zmieniły się przepisy, są bardziej rygorystyczne. Najmniejsze przekroczenie jakiejkolwiek linii na torze karane jest dyskwalifikacją.