Wielki sezon tuż, tuż

Wielkimi krokami zbliża się wielki międzynarodowy sezon 2011/12. W lutym będziemy na półmetku drogi między igrzyskami w Vancouver i Soczi. W listopadzie rozegrane zostaną pierwsze zawody o Puchar Świata. Zawodniczki i zawodnicy ze wszystkich krajów mają już inauguracyjne zawody za sobą. Jeden z najlepszych panczenistów świata ostatnich lat Iwan Skobriew pod koniec października w Kołomnie uzyskał na 3000 m 3.46,88.  Ten wynik uważa za optymistyczny prognostyk przed sezonem.
-  Każde przygotowania są inne od poprzednich.  Nasz trener Konstantin Połtawiec pozmieniał co nieco w procesie szkoleniowym. Twierdzi, że jak obciążenia treningowe nie będą większe, a technika jazdy lepsza to nie można marzyć o większych sukcesach – powiedział Skobriew.
Przygotowania do sezonu rozpoczął w maju, miesiąc później niż inni kadrowicze, pod kierunkiem swego indywidualnego trenera Aleksandra Kalinina. Do kadry dołączył w czerwcu. – W poprzednim sezonie startowałem więcej razy niż inni więc dali mi dłuższy odpoczynek. Na pewno objętość pracy jest teraz większa niż przed rokiem. Mam w planie starty we wszystkich najważniejszych imprezach sezonu. Jednak najważniejsze będą mistrzostwa świata w wieloboju w Moskwie oraz czempionat globu na dystansach. Po pierwszych startach w Pucharze Świata być może dokonamy pewnych poprawek w planach na dalszą część sezonu – powiedział Iwan Skobriew.
We wspomnianych zawodach w Kołomnie Skobriew wygrał 3000 m w 3.46,88 przed Andriejem Burlajewem 3.51,59.
W zakończonych pod koniec października mistrzostwach Rosi na dystansach Skobriew wygrał 5000 m w 6.27,80 i wyprzedził Aleksieja Suworowa 6.41,69.
Mistrz olimpijski z Vancouver Sven Kramer w październiku na zawodach w Inzell, gdzie startowała również kadra Polski uzyskał na 3000 m 3.44,88. Nie uczestniczył on w sportowej rywalizacji od 21 marca 2010.
- Jestem bardzo zadowolony z uzyskanego rezultatu. Najważniejsze jednak, że nie odczuwam bólu – powiedział 25-letni panczenista.