Wygrał, gdyż nie znał angielskiego

W piątek w Vancouver rozdanych zostanie sześć kompletów medali zimowych igrzysk olimpijskich. Wyłonieni zostaną m.in. najlepsi w łyżwiarskim biegu na 5000 m. O swoich oczekiwaniach związanych z występami sportowców dzieli się mistrzyni olimpijska z Turynu Swietłana Żurowa, która po raz piąty jest obecna na igrzyskach. Tym razem przyleciała w roli gościa jednej ze sponsorskich firm.

- W rzeczywistości tych igrzysk mogłoby być więcej gdyby mnie w 1992 roku w ostatniej chwili nie wycofali z reprezentacji. To już jednak historia... Olimpiada w Vancouver jest ostatnią przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w 2014 roku, których będziemy gospodarzami. Już teraz możemy postawić cel: zwycięstwo w klasyfikacji medalowej. Dlatego w Vancouver trzeba określić plan pracy na najbliższe cztery lata. Szefowie poszczególnych federacji otrzymali zadanie: postarać się możliwie długo utrzymać w wysokiej formie doświadczonych weteranów. Są to zawodniczki i zawodnicy, którzy podzielą się z młodszymi swoim bogatym doświadczeniem - powiedziała Swietłana Żurowa.

Według Swietłany Żurowej głównymi rywalami Rosji w walce o zwycięstwo w klasyfikacji medalowej w 2010 roku będą reprezentacje USA, Kanady i Niemiec. Być może również Chin. - Żeby w tym gronie zająć trzecie miejsce trzeba zdobyć minimum dziesięć złotych medali. Wyżej możemy być tylko w przypadku gdy np. Chorwaci lub Słoweńcy będą odbierać medale Amerykanom w konkurencjach alpejskich - powiedziała.

Mistrzyni olimpijska z Turynu podkreśliła, że praktycznie każdy sportowiec ma szanse na wysokie miejsce. Podała ona przykład Aleksandra Gołubiewa, który w 1994 roku zdobył w Norwegii złoty medal olimpijski w biegu na 500 m. - Nie zapomnę tego dnia gdy Aleksander startował. Odniósł on sensacyjne zwycięstwo. Absolutnym faworytem był Dan Jansen. Jednak potknął się. Zawodnicy, którzy co najwyżej liczyli na trzecie miejsce zrozumieli w tym momencie, że mają szanse na złoty medal. Zaczęli w stresie popełniać błędy. Nie zrobił tego Gołubiew, gdyż nie znał angielskiego. Nie rozumiał podawanych przez spikera wyników, nie patrzył na tablicę, tylko spokojnie sznurował buty i nie miał pojęcia co się wokół niego dzieje. Nawet nie wiedział, że przed nim otworzyła się olbrzymia szansa na złoto. Wyszedł na lód i pojechał najlepiej jak tylko mógł - powiedziała.

Swietłana Żurowa podkreśliła, że w rosyjskiej ekipie darzy ogromną sympatią wiele zawodniczek i zawodników. Jednak jak wyglądałyby zimowe igrzyska bez hokeja. - Myślę, że jeżeli nasi nie wygrają, to wiele powie: po co Rosjanie w ogóle wystartowali w tych igrzyskach - zakończyła mistrzyni olimpijska z Turynu.