Zbigniew Bródka: postęp zawsze cieszy

- W życiowej formie w tym sezonie jest Zbigniew Bródka. W Heerenveen, podczas zawodów Pucharu Świata, zajął dziewiąte miejsce, tracąc bardzo niewiele do najlepszych. Nigdy chyba na tym dystansie polski zawodnik nie był tak blisko światowej czołówki – powiedział trener kadry polskich panczenistów Wiesław Kmiecik. Nasz szkoleniowiec podkreślił, że „Zbigniew Bródka uczynił olbrzymi postęp, jeżeli chodzi o technikę jazdy. To zaczęło przynosić rezultaty.”
Sam zawodnik jest również bardzo zadowolony z efektów pierwszej części sezonu, w której najważniejsze były mistrzostwa Europy w wieloboju, które rozegrane zostały na początku stycznia w Budapeszcie.
- Zawsze jestem zadowolony, gdy widzę postęp i realizuję zamierzone cele. W Budapeszcie był progres i uzyskałem awans do mistrzostw świata w wieloboju. Cieszył dobry występ na 500 m. Negatywne emocje wywołała zerwana sznurówka przed biegiem na 5000 m, a ten dystans ma wielkie znaczenie w wieloboju. Myślę, że gdyby nie ten fakt, to w końcowej klasyfikacji byłoby lepiej – powiedział Zbigniew Bródka.
W styczniu były jeszcze mistrzostwa Polski w wieloboju i wyjazd do Berlina po minimum czasowe na 5 km, którego zawodnik UKS Błyskawice Domaniewice nie miał. – Podjąłem się tego wyzwania i pojechałem poniżej 6.40 min. Taki był cel tego startu w Niemczech. Teraz z innymi koleżankami i kolegami z kadry wyjechałem na berliński tor, żeby trenować przed lutowymi startami. Pierwszym będzie Puchar Świata w Hamar – zakończył Zbigniew Bródka.
Mistrzostwa świata w wieloboju – jedna z najważniejszych imprez tego sezonu – rozegrane zostaną 17-19 lutego w Moskwie.