Zarząd Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego zatwierdził skład reprezentacji naszego kraju w łyżwiarstwie szybkim na zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Po raz piąty w igrzyskach olimpijskich weźmie udział Natalia Czerwonka, a swój trzeci start na najważniejszej imprezie czterolecia zaliczą Piotr Michalski, Kaja Ziomek-Nogal i Karolina Bosiek. Nie zabraknie naszych największych medalowych nadziei, czyli Damiana Żurka i Władimira Semirunnija.
W listopadzie i grudniu panczeniści rywalizowali w Ameryce Północnej i Europie w czterech zawodach Pucharu Świata, które jednocześnie stanowiły kwalifikacje do igrzysk. Polscy zawodnicy pod wodzą trenerów Rolanda Cieślaka i Artura Wasia wywalczyli łącznie czternaście kwot olimpijskich w konkurencjach indywidualnych. Zadanie niemal w pełni zrealizowali nasi sprinterzy, którzy na 500 i 1000 m uzyskali jedenaście na dwanaście możliwych przepustek na igrzyska. Na obu dystansach zobaczymy Damiana Żurka, Marka Kanię i Piotra Michalskiego. Podwójną szansę do zaprezentowania swoich umiejętności w lutym we Włoszech – na 1000 i 1500 m – otrzyma również Natalia Czerwonka. 37-letnia panczenistka, która wznowiła karierę i w tym sezonie, po trzech latach przerwy, wróciła do międzynarodowego ścigania, będzie miała okazję do udziału w swoich piątych igrzyskach olimpijskich!
– Mogę powiedzieć, że jestem dumna z siebie, bo poziom rywalizacji w tym roku był kosmiczny, zakwalifikowanie się na igrzyska było nie lada wyczynem – komentuje Czerwonka, która nie ukrywa, że czuje się dobrze przygotowana do nadchodzących Mistrzostw Europy, które już za kilka dni odbędą się w Tomaszowie Mazowieckim (9-11 stycznia). – Po ostatnim Pucharze Świata w Hamar wróciłam totalnie zmęczona, zwłaszcza psychicznie, bo przeżywałam kwalifikacje olimpijskie nie tylko swoje, ale i całej grupy. Było to tak obciążające, że przez chwilę miałam dość startów. Później był czas na oddech, ale i ciężki trening. Kilka dni temu już powiedziałam trenerowi, że odpoczęłam i jestem gotowa do rywalizacji, tym bardziej że „noga się kręci”. Jako cała reprezentacja postaramy się pokazać w Arenie Lodowej z jak najlepszej strony – dodaje drużynowa wicemistrzyni olimpijska z 2014 roku z Soczi.
Warto dodać, że dla większości naszych reprezentantów na zimowe igrzyska będzie to kolejny olimpijski start. Po raz trzeci na igrzyskach wystartują Piotr Michalski (500 i 1000 m), Kaja Ziomek-Nogal (500 m) i Karolina Bosiek (1000 m), a po raz drugi – Damian Żurek (500 i 1000 m), Marek Kania (500 i 1000 m) i Andżelika Wójcik (500 m). Nadchodzące zimowe igrzyska olimpijskie będą pierwszymi w karierze dwojga zawodników – Vladimira Semirunnija (1500 i 10 000 m) i Martyny Baran (500 m).
– Jako związek jasno określiliśmy kryteria i zawodnicy, którzy wywalczyli kwalifikacje olimpijskie dla kraju, otrzymają też szansę startu na igrzyskach. Do ich początku pozostał ponad miesiąc, przed nami są jeszcze mistrzostwa Europy w Tomaszowie Mazowieckim i ostatni Puchar Świata w niemieckim Inzell. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to igrzyska są najważniejszą imprezą w tym sezonie, ale w Tomaszowie i Inzell zamierzamy dalej walczyć o najwyższe lokaty. Te zawody to jeden z elementów przygotowań do startów w Mediolanie – podkreśla Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
Rywalizacja panczenistów na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo rozpocznie się w sobotę, 7 lutego, od biegu kobiet na dystansie 3000 m, a zakończy się dwa tygodnie później na zmaganiach w mass starcie. A już w przyszły piątek w tomaszowskiej Arenie Lodowej rozpoczną się Mistrzostwa Europy, po raz pierwszy rozgrywane w Polsce. Bilety na to wydarzenie można kupić na Biletyna.pl.
