W poprzednim sezonie zbierał kolejne medale, a w nadchodzącym zamierza powalczyć o ten najcenniejszy, czyli olimpijski. Michał Niewiński stał się filarem kadry narodowej w short tracku i jedną z nadziei polskiej reprezentacji na medal podczas zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. – Skoro w zeszłym sezonie udało mi się zdobyć medal na World Tourze, to czemu nie miałoby mi się to udać na igrzyskach – wskazuje zawodnik z Podlasia.
Niewiński już od kilku lat uchodzi za jedną z nadziei polskiego short tracku. Nic więc dziwnego, że po sukcesach w karierze juniorskiej zaczęto go upatrywać również do medali wśród najlepszych. I choć ma dopiero 22 lata, to za sobą całkiem spory bagaż doświadczeń. W dorobku Niewińskiego znajdują się nie tylko medale Mistrzostw Świata juniorów, ale i miejsca na podium Pucharu Świata czy World Touru, który w ubiegłym sezonie zastąpił PŚ. W nowym formacie zawodów dla światowej czołówki, będącym przedsmakiem najważniejszych imprez mistrzowskich, zawodnik Juvenii Białystok dwukrotnie stanął indywidualnie na podium 1000 m, zdobywając brąz w Montrealu i srebro w Pekinie.
– Zmiana formatu z Pucharu Świata na World Tour była największym wyzwaniem. Cała stawka była zbita, jest o wiele trudniej o najwyższe lokaty, ale mi się udało. Te dwa indywidualne medale to zdecydowanie sukces – podkreśla Niewiński, ale jednocześnie zaznacza, że po sukcesach nie grozi mu ”sodówka”. – Kiedyś od mojej trenerki usłyszałem: ”o przegranych zapominaj, a o wygranych zapominaj jeszcze szybciej”. Aby nie osiąść na laurach, nie myślę więc o zeszłym sezonie, skupiam się na przyszłości, rzeźbię teraz formę na igrzyska olimpijskie – dodaje medalista tegorocznych Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w sztafetach.
Pełna wiary w możliwości Niewińskiego jest trenerka Urszula Kamińska, która wraz z Gregorym Durandem prowadzi seniorską reprezentację Polski w short tracku. – Przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu wiedzieliśmy, że jest przygotowany bardzo dobrze i będzie się ścigał z najlepszymi. Wciąż jednak jest to młody zawodnik, który zbiera swoje doświadczenia i kształtuje swój charakter w drodze do sukcesu. Atutem Michała jest jego podejście do pracy i do startów w zawodach – charakteryzuje go Kamińska.
Zbliżające się wielkimi krokami zimowe igrzyska we Włoszech i udział w nich są celem dla każdego z zawodników. Plan jest prosty – najpierw kwalifikacja, a następnie walka o olimpijskie medale. Niewiński zna już smak startu w największej sportowej imprezie. Ponad trzy lata temu w Pekinie debiutował jako niespełna 19-letni zawodnik. Trema nie zjadła go na lodzie, bo na 1500 m ustanowił wówczas nowy rekord Polski.
– Cztery lata temu dołączyłem do kadry w sezonie olimpijskim i wspominam ten czas z uśmiechem. Zobaczyłem wtedy pierwszy raz, jak jeżdżą Koreańczycy i pomyślałem sobie, co ja tutaj robię (śmiech). Ale dało mi to do zrozumienia, ile pracy było i jest przede mną. Z roku na rok starałem się gonić czołówkę, wiedząc, jak duże jest to wyzwanie. Co roku zakładam sobie cel na sezon, który staram się realizować. Skoro w zeszłym sezonie zdobyłem medal na World Tourze, to czemu nie miałoby mi się to udać na igrzyskach – wskazuje Niewiński. – Całe życie przygotowuję się do tego, żeby zdobyć medal na IO, od małego byłem zaprogramowany na tę walkę. Coś, co mi w tym pomaga, to przede wszystkim świadomość tego, dlaczego w zeszłym sezonie zdobywałem wysokie lokaty. Wiem również, co powinienem poprawić, żeby być jeszcze lepszym. Skupiam się na tym, aby utrzymać dobre rzeczy, a błędy eliminować. Wierzę w to, że jestem w stanie powalczyć o medal olimpijski w Mediolanie. Jestem na tym w pełni skoncentrowany, choć nie nakładam na siebie presji, że to jest moja szansa i tylko teraz mogę to zrobić. Wiem że jestem młody i mam przed sobą jeszcze dużo igrzysk – przekonuje 22-latek, który w całej stawce, złożonej w większości z zawodników o drobnej budowie, wyróżnia się atletyczną sylwetką. Nie przeszkadza mu ona jednak skutecznie walczyć na wszystkich trzech indywidualnych dystansach. – Michał jest zawodnikiem wszechstronnym, a możliwości jego ciała są wciąż wydobywane. Z sezonu na sezon podnosimy poziom mocy, ale również wytrzymałości. Silne, gibkie i zwinne ciało pozwala mu na swobodne poruszanie się po torze. Michał dba jednak o to, aby masa jego ciała była optymalnie niska, co zredukuje przeciążenia w trakcie ścigania – dopowiada Urszula Kamińska.
Początek międzynarodowego ścigania w short tracku rozpocznie się od dwóch zawodów z cyklu World Tour w Montrealu (9-12 i 16-19 października 2025 r.). Sponsorem głównym reprezentacji Polski w short tracku jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.