Sezon 2026/2027 będzie dla reprezentacji Polski w łyżwiarstwie szybkim początkiem nowego, czteroletniego cyklu przygotowań do igrzysk olimpijskich. Wiążą się z tym również pewne zmiany, również jeśli chodzi o skład naszej reprezentacji. Do seniorskich kadr coraz śmielej wchodzą młodzi zawodnicy i również w przyszłym sezonie sztab da szansę kolejnym wyróżniającym się panczenistom .– Przed nami dalsza ciężka praca, której celem jest jak najlepsze przygotowanie do sezonu – mówi Roland Cieślak, jeden z trenerów naszej kadry.
Sezon łyżwiarski rozpocznie się dopiero w listopadzie, ale to właśnie latem panczeniści wykonują najcięższą pracę, która ma zaprocentować zimą. Sztab reprezentacji Polski powołał również kadrę na zbliżające się najważniejsze imprezy. Wśród seniorów nie brakuje naszych największych nazwisk, ale także młodych zawodników, którzy otrzymają szansę jazdy w elicie i zdobywania bezcennego doświadczenia. Nowe twarze pojawiły się w grupie biegów średnich i długich, prowadzonej przez Rolanda Cieślaka. Do seniorskiej kadry dołączyli Hanna Mazur z UKS Orlica Duszniki-Zdrój, Emilia Zawisza z UKS Viking Elbląg, Szymon Kwapisz z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, Roch Maliczowski z SKŁ Górnik Sanok, Eryk Marciniak z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki oraz Jerzy Stadnicki z WTŁ Stegny Warszawa.
– Szymon Kwapisz to specjalista od dłuższych dystansów, czyli biegów na 5000 i 10 000 metrów. W perspektywie czasu widzimy go również jako zawodnika do drużyny. W ostatnich latach osiągał bardzo dobre rezultaty, szczególnie na 5000 metrów, więc jego wejście do kadry było naturalnym krokiem. Już w lipcu podczas startu kontrolnego na 3000 metrów uzyskał bardzo dobry wynik i poprawił rekord życiowy. To pokazuje, że jego rozwój idzie w bardzo dobrym kierunku – charakteryzuje zawodnika Cieślak. – Eryk Marciniak również jest specjalistą od długich dystansów, głównie 5000 i 10 000 metrów. To bardzo perspektywiczny zawodnik. Ma bardzo dobre parametry wydolnościowe, między innymi bardzo wysokie VO₂ max podczas treningów kolarskich, więc wierzymy, że z czasem przełoży to również na wyniki na lodzie.
Ciekawą nową postacią w reprezentacji Polski seniorów, którą wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., jest również Roch Maliczowski, który może w przyszłości łączyć starty na kilku dystansach. – Roch Maliczowski to zawodnik, który może pokazać się z dobrej strony również na dystansie 1500 metrów. Podczas ostatniego startu kontrolnego w Inzell ustanowił rekord życiowy i poprawił swój wynik na 3000 metrów o ponad dwie sekundy. To zawodnik z dużym potencjałem, który cały czas się rozwija i w przyszłości może być mocnym punktem także na długich dystansach – mówi Cieślak. – Z kolei Jerzy Stadnicki to zawodnik, który obecnie bardzo dobrze radzi sobie na wielu dystansach. Jeździ zarówno sprinty, jak i długie biegi na wysokim poziomie. Myślę, że najbliższy rok lub dwa pokażą, które konkurencje będą jego najmocniejszą stroną. Wydaje mi się jednak, że docelowo może iść w kierunku specjalizacji na 1500 metrów oraz biegu drużynowego – przewiduje szkoleniowiec.
Jeśli chodzi o panie, to Cieślak duże nadzieje wiąże z Emilią Zawiszą, która właśnie zakończyła rywalizację juniorską. – Emilka to bardzo dobra zawodniczka, która w zeszłym roku zakończyła rywalizację juniorską. Miała bardzo dobry start na mistrzostwach świata juniorów, osiągała dobre wyniki i zdobyła limit czasowy uprawniający do startów w Pucharze Świata seniorów na dystansie 3000 metrów. Jej przejście do kadry seniorskiej jest więc dość naturalne i wydaje się bardziej pewne, ponieważ w Pucharze Świata mamy aż trzy miejsca na długich dystansach kobiet. Jest bardzo prawdopodobne, że Emilka będzie rywalizować w tym cyklu. Rozwija się bardzo dobrze. Może spokojnie, ale systematycznie. Widzę, jak każdego dnia na treningach robi postęp. Uważam, że w przyszłości będzie to naprawdę bardzo dobra zawodniczka na długich dystansach. Jest również bardzo ważną osobą dla atmosfery w kobiecej drużynie – dodaje.
Swoje miejsce w seniorskiej reprezentacji ma również Hanna Mazur. Dla niej rywalizacja z najlepszymi będzie przede wszystkim okazją do zdobywania doświadczenia, choć Cieślak uważa, że już teraz stać ją na wiele. Wciąż nie wiadomo jednak czy utalentowana zawodniczka będzie występowała na krótkim czy długim torze, bowiem na obu już teraz ma duże sukcesy. – To na pewno świetna zawodniczka. Starty w kategorii seniorskiej mogą być dla niej bardzo wartościowym doświadczeniem, szczególnie w Pucharze Świata oraz w mass starcie, który jest jej specjalnością. Uważam, że już teraz jest w stanie rywalizować jak równa z równą z najlepszymi zawodniczkami świata w tej konkurencji – mówi trener.
Najbliższe miesiące będą dla naszych zawodników przygotowaniem do najważniejszych imprez, w tym mistrzostw świata, mistrzostw Europy i Pucharów Świata. Najważniejsze będzie zbudowanie odpowiedniej bazy i stopniowe przygotowanie do rywalizacji z najlepszymi. – Od połowy kwietnia zawodnicy są już w regularnym treningu. W mojej grupie pozwalam im na jeden tydzień wakacyjnej przerwy i właśnie taki tydzień zakończył się w ostatnią niedzielę. To czas na odpoczynek, regenerację i złapanie oddechu zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Teraz rozpoczęliśmy kolejną fazę przygotowań i dni wolnych będzie coraz mniej. Przed nami dalsza ciężka praca, której celem jest jak najlepsze przygotowanie do sezonu – mówi Cieślak.
Pierwsze odpowiedzi na pytanie, jak młodzi Polacy poradzą sobie w seniorskim gronie, przyniesie Puchar Świata. Sezon 2026/2027 rozpocznie się dla światowej czołówki 13 listopada w Pekinie, gdzie odbędzie się pierwsza runda cyklu. Następnie rywalizacja w PŚ przeniesie się do Obihiro, Heerenveen, Stavanger, Salt Lake City i Calgary.






