Sezon 2026/2027 otwiera przed reprezentacją Polski w łyżwiarstwie szybkim nowy, czteroletni cykl przygotowań do kolejnych igrzysk olimpijskich. Wraz z jego rozpoczęciem pojawiają się także zmiany w składzie kadry. Do seniorskiej reprezentacji coraz odważniej wkraczają młodzi zawodnicy, a w nadchodzącym sezonie szansę otrzymają kolejni wyróżniający się panczeniści. – To są oczywiście młodzi zawodnicy, którzy już swoimi wynikami pokazali, że mogą mieć swoje miejsce w grupie seniorskiej. Każdy jest inny, każdy ma swoje zalety, mocne strony i słabsze strony. Praca teraz polega mniej więcej na tym, żeby oczywiście korzystać z tych ich mocnych stron, ale żeby wejść już na ten seniorski poziom, – mówi Piotr Michalski, asystent trenera kadry sprinterskiej prowadzonej przez Artura Wasia.
Sezon łyżwiarski rozpocznie się dopiero w listopadzie, ale to właśnie latem panczeniści wykonują najcięższą pracę, która ma zaprocentować zimą. Wśród seniorów nie brakuje naszych największych nazwisk, ale także młodych zawodników, którzy otrzymają szansę jazdy w elicie i zdobywania bezcennego doświadczenia. I właśnie w kadrze sprinterów znaleźli się Wiktoria Dąbrowska z MKS Korona Wilanów, Mikołaj Bielas i Antoni Pluta z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki oraz Szymon Hostyński z SKŁ Górnik Sanok. To zawodnicy, którzy mimo młodego wieku zdążyli już pokazać, że mają potencjał, by rywalizować na najwyższym poziomie.
– To są oczywiście młodzi zawodnicy, którzy już swoimi wynikami pokazali, że mogą mieć swoje miejsce w grupie seniorskiej. Każdy jest inny, każdy ma swoje zalety, mocne strony i słabsze strony. Praca teraz polega mniej więcej na tym, żeby oczywiście korzystać z tych ich mocnych stron, ale żeby wejść już na ten seniorski poziom, bo oczywiście jazda juniorska czy młodzieżowa wyraźnie różni się od poziomu seniorskiego. Na tym się teraz skupiamy, żeby zarówno fizycznie, jak i mentalnie nastawienie było już na takie poważne ściganie – mówi Piotr Michalski, asystent trenera kadry sprinterskiej prowadzonej przez Artura Wasia.
Jak podkreśla Michalski, Hostyński to bardzo ambitny i silny zawodnik, który ma ogromny potencjał w biegach sprinterskich. – Pochodzi z Sanoka i w jego jeździe widać jeszcze pewne elementy charakterystyczne dla tamtejszej szkoły – charakteryzuje młodego panczenistę Michalski. – Ma kilka nawyków, które trzeba teraz skorygować i dostosować do wizji treningowej Artura Wasia, a tym samym do kierunku, który obraliśmy jako kadra. Na ten moment jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o medalach czy wielkich sukcesach w przyszłości, ale fundament, na którym możemy budować, jest naprawdę bardzo dobry. Szymon ma potencjał, żeby rozwijać się w kierunku zawodnika specjalizującego się w sprintach. Bardzo ważne jest jednak także przygotowanie mentalne. Szymon, podobnie jak pozostali zawodnicy, musi wejść na poziom kadry sprinterów i mieć świadomość, że jeśli jest czas na pracę, to pracujemy na sto procent i bardzo poważnie podchodzimy do swoich obowiązków. Atmosfera może być luźna, ale kiedy przychodzi czas na trening i realizację założeń, potrzebne są pełne zaangażowanie, odwaga i wiara w swoje możliwości. To dotyczy całej naszej grupy. Musimy mieć świadomość, że przy odpowiedniej pracy możemy osiągnąć naprawdę dużo.
Bardzo ambitnym zawodnikiem jest również Mikołaj Bielas, którego czasami trzeba wręcz hamować przed zbyt długim treningiem. – Bardzo dużo od siebie wymaga, ma analityczny umysł i mocno przeżywa różne rzeczy. Czasami, kiedy coś mu nie wyjdzie, trzeba go po prostu uspokoić. Jego ambicja jest naprawdę ogromna. Chciałby wszystko osiągnąć od razu, najlepiej tu i teraz. I to jest oczywiście bardzo dobra cecha zawodnika, bo pokazuje, jak bardzo mu zależy i jak mocno chce się rozwijać. Naszą rolą jest jednak czasami trochę tę ambicję wyhamować i przypomnieć mu, że rozwój potrzebuje czasu. To jest zdecydowanie zawodnik, którego nie trzeba dodatkowo popychać do pracy. Wręcz przeciwnie, czasami trzeba mu powiedzieć, żeby spokojnie zrobił krok do tyłu, odetchnął i spojrzał na wszystko z dystansem. Myślę, że właśnie ta ogromna ambicja, połączona z jego analitycznym podejściem, może być jego dużą siłą, jeśli nauczy się odpowiednio nią zarządzać – opowiada Michalski.
Z kolei Antoni Pluta to kontrast w porównaniu do Mikołaja. Jest cichym, nieco wycofanym zawodnikiem, ale sztab szkoleniowy stara się z niego wydobyć jak najwięcej. – Antek ma też dość specyficzny sposób jazdy i tutaj największym wyzwaniem jest to, żebyśmy nie próbowali na siłę go zmieniać – zauważa Michalski. – Każdy zawodnik ma swój własny styl i w przypadku Antka trzeba przede wszystkim nauczyć się budować wokół tego, co już ma. Nie chcemy robić żadnej rewolucji w jego jeździe. Ważne jest pilnowanie podstaw, tego, żeby zachowywał się zgodnie z zasadami fizyki, a jednocześnie żeby jego naturalny sposób jazdy pozostał jego atutem. Zbyt długie i ciągłe poprawianie techniki mogłoby w pewnym momencie bardziej mu przeszkodzić niż pomóc.
I dodaje: – Drugim wyzwaniem jest trochę wydobycie z niego ognia. Tutaj przydałoby mu się trochę tej ambicji i energii, którą ma Mikołaj. Antek natomiast bardzo dobrze słucha i rozumie, co się do niego mówi. Oczywiście ćwiczenia, których nigdy wcześniej nie wykonywał, są dla niego wyzwaniem, ale myślę, że coraz lepiej rozumie, że to, że czegoś jeszcze nie potrafi, nie jest żadnym problemem. Najważniejsze jest to, żeby próbować, nie bać się popełniać błędów i mieć w sobie ambicję, żeby z czasem wykonywać te rzeczy coraz lepiej. Myślę, że to jest właśnie kierunek dla Antka: nie zmieniać go na siłę, tylko stopniowo wydobywać z niego to, co najlepsze, i budować jego pewność siebie.
Jeśli chodzi o jedyną nową zawodniczkę w seniorskiej kadrze sprinterów, to Wiktoria Dąbrowska jest panczenistką, która w ostatnim czasie zrobiła naprawdę duży progres. – Jak pamiętam ją sprzed kilku sezonów, to dzisiaj jest zdecydowanie lepiej. Może nie powiedziałbym, że to jest zupełnie inna zawodniczka, ale widać bardzo dużą zmianę i postęp. Wiktoria jest też trochę podobna do Mikołaja pod względem emocji. U niej również są one mocno na wierzchu. I bardzo dobrze, bo nie boi się pokazywać tego, co czuje. Nie boi się też wyzwań, a wręcz czasami mam wrażenie, że sama się w nie rzuca. To jest bardzo fajna cecha u zawodnika. Bardzo dobrze słucha uwag technicznych i, co najważniejsze, chętnie je wdraża. To pokazuje, że chce się rozwijać i że jest otwarta na pracę. Mamy więc naprawdę fajny materiał do dalszego rozwoju. Patrzę na Wiktorię z dużą nadzieją. Oczywiście trudno powiedzieć, kiedy dokładnie to nastąpi, ale wierzę, że za jakiś czas będzie w takim miejscu, że będziemy mogli cieszyć się nie tylko z jej postępów, ale przede wszystkim z jej wyników – uzupełnia asystent Wasia
Ważną postacią w procesie wprowadzania młodych zawodników do seniorskiego ścigania będzie również… sam Michalski, który też jest nową postacią w sztabie. Były reprezentant Polski, który niedawno zakończył sportową karierę, teraz rozpoczyna nowy etap, jako asystent trenera Wasia.
– Skład był ustalany przez trenera głównego kadry i zarząd, zanim ja byłem w grupie, albo mniej więcej w tym samym momencie, kiedy też moje sprawy się decydowały. Ja się na razie odnajduję całkiem dobrze, podoba mi się ta praca – przyznaje z uśmiechem. – Oczywiście są rzeczy, których się spodziewałem, i których się nie spodziewałem. Też się dużo uczę. Myślę, że akurat tutaj współpraca z Arturem jest bardzo gładka, bo my się już znamy od wielu lat jako koledzy z grupy, później jako mój trener. Potrafiłem mieć taki przełącznik w głowie, że Artur, jak był trenerem, to był trenerem i miał autorytet, a jego zdanie było najważniejsze. Starałem się zawsze wykonywać jego polecenia w stu procentach. Myślę, że mi się to całkiem nieźle udawało i ta nasza współpraca była dość gładka. Teraz właśnie taką relację i taką współpracę chciałbym mieć też na tym polu trenerskim. Jak na razie chyba nie ma żadnych uwag w moją stronę, więc mam nadzieję, że się dobrze odnajduję. Oczywiście mam świadomość, że dużo jeszcze przede mną, ale jakiś taki instynkt i moje doświadczenie wydają mi się cenne. Artur i zawodnicy mogą z tego korzystać. My z Arturem mamy podobną wizję na jeżdżenie na łyżwach i tutaj wydaje mi się, że to nasze połączenie jest bardzo ważne, bo mówimy jednym głosem. A jeżeli ja czegoś nie wiem, to zawsze dopytuję Artura, bo wiem, że jego oko jest naprawdę bardzo precyzyjne, a jego uwagi są bardzo konkretne.
Pierwsze odpowiedzi na pytanie, jak młodzi Polacy poradzą sobie w seniorskim gronie, przyniesie Puchar Świata. Sezon 2026/2027 rozpocznie się dla światowej czołówki 13 listopada w Pekinie, gdzie odbędzie się pierwsza runda cyklu. Następnie rywalizacja w PŚ przeniesie się do Obihiro, Heerenveen, Stavanger, Salt Lake City i Calgary.




