W najbliższy weekend oficjalnie zakończy się sezon short tracku w Polsce. W gdańskiej hali Olivia odbędą się bowiem mistrzostwa kraju seniorów i młodzieżowców, w których nie zabraknie również najgłośniejszych nazwisk polskiego łyżwiarstwa. Będzie to również doskonała okazja dla młodzieży, by pokazać się nie tylko szerszej publiczności, ale i trenerom kadr narodowych. – To doskonała okazja, żeby zmierzyć się z zawodnikami reprezentacji, a także pokazać swoje umiejętności – mówi Gregory Durand, jeden z trenerów seniorskiej reprezentacji Polski w short tracku.
W miniony weekend mistrzostwami świata w Montrealu zakończył się międzynarodowy sezon w short tracku. W Kanadzie najlepiej z Polaków indywidualnie spisał się Felix Pigeon, który był siódmy na dystansie 500 metrów. Jedną pozycję wyżej zajęła nasza żeńska sztafeta w składzie Natalia Maliszewska, Kornelia Woźniak, Gabriela Topolska i Nikola Mazur. Na innych dystansach nasi zawodnicy plasowali się na bardziej odległych miejscach.
– Powrót do domu bez medalu nie może być satysfakcjonujący, nawet patrząc na wynik Felixa. Sztafeta mieszana też miała pojechać w finale A, ale została ukarana w półfinale. Nie było to dla nas łatwe, ale tak już wyszło – mówi Gregory Durand, który wspólnie z Urszulą Kamińską prowadzą naszą seniorską reprezentację. – Nie pojechaliśmy na te mistrzostwa w naszym najlepszym składzie, bo nie mieliśmy Kamili Sellier czy Diane Selliera i wiedzieliśmy, że bez nich będzie trudno, bo oni doskonale jeżdżą w sztafetach. Choć Kornelia, która jest juniorką, spisała się naprawdę dobrze w drużynie kobiet, nie rywalizowaliśmy w naszym optymalnym składzie, więc trudno było wywalczyć więcej. Szóste miejsce zdobyte przez nasze dziewczyny przy takich okolicznościach to zatem przyzwoity wynik
W tym sezonie to nie mistrzostwa świata, a igrzyska olimpijskie były najważniejsze dla naszych zawodników i to właśnie na imprezę w Mediolanie biało-czerwoni, których wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., szykowali najwyższą formę. Do Montrealu nasza reprezentacja pojechała więc już po starcie docelowym. Mimo że nasi zawodnicy są już zmęczeni ciężkimi przygotowaniami, eliminacjami olimpijskimi, a potem właściwymi zawodami, muszą znaleźć jeszcze trochę sił na kończące sezon mistrzostwa Polski seniorów i młodzieżowców. W imprezie, która od piątku do niedzieli odbędzie się w Gdańsku, nie zabraknie jednak głośnych nazwisk. Na liście startowej są m.in. wspomniany Felix Pigeon, który w tym sezonie był najlepszy z Polaków, a także Michał Niewiński czy Paweł Adamski.
– Kilkoro z naszych zawodników odpuści tę imprezę ze względów zdrowotnych, jak chociażby Kamila i Diane, którzy są kontuzjowani, O tym kto wystartuje na mistrzostwach Polski oczywiście decyduje klub ale uważam, że warto uczestniczyć w takich zawodach bo reprezentuje swoje miasto i klub – podkreśla Durand.
Mistrzostwa Polski seniorów i młodzieżowców będą też szansą dla młodych łyżwiarzy na pokazanie się trenerom reprezentacji. Piękną drogę przebyła Kornelia Woźniak, która przez cały sezon była rezerwową w seniorskiej kadrze, a na koniec miała okazję wystąpić w MŚ. Na liście startowej są też inne perełki polskiego short tracku, na czele z Anną Falkowską, Michaliną Wawer, Adamem Makuchem, Krzysztofem Mądrym, Noelem Vreulsem czy… Mateuszem Mikołajukiem, który niedawno na długim torze został mistrzem Polski seniorów w wieloboju!. – Dla młodzieży to doskonała okazja, żeby zmierzyć się z zawodnikami reprezentacji, a także pokazać swoje umiejętności. Dzięki temu będą mogli zobaczyć, jak wypadają na tle najlepszych i jaki poziom reprezentują porównując do światowej elity – zauważa Durand.
Mimo że sezon short tracku się kończy i zawodnicy czują w nogach ciężkie zawody na przestrzeni ostatnich miesięcy, w Gdańsku będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Durand potwierdza, że był to długi i wymagający sezon, z wieloma wzlotami i upadkami, a przede wszystkim bardziej wymagający emocjonalnie ze względu na igrzyska olimpijskie. – Dla reprezentantów Polski krajowe mistrzostwa Polski są oczywiście ważne, ale jako trenerzy kadry nie stawiamy przed nimi konkretnych celów. Tym bardziej, że zawody odbywają się tuż po mistrzostwach świata i dopiero co wróciliśmy z Kanady. Trzeba się uporać ze zmianą czasu, więc łyżwiarze, którzy startowali w Montrealu, na pewno nie są w optymalnej formie. Pierwsza dziesiątka na świecie jednak do czegoś zobowiązuje, więc mam nadzieję, że nawet w takiej dyspozycji nasi kadrowicze są gotowi, żeby rywalizować w mistrzostwach Polski – kończy Durand.
Wstęp na zawody w hali Olivia jest wolny, a zmagania o tytuły tegorocznych Mistrzów Polski będzie można śledzić na Kanale YouTube PZŁS oraz na sportowych Kanałach Polsatu.
TRANSMISJA
